Tego dnia,Justin zaprosił Cię do siebie na wieczór.Patrzyłaś na
telefon,uśmiechając się pod nosem,gdy kolejny raz odczytywałaś tego
samego sms od Justina.Twojego chłopaka,z którym jesteś na prawdę
krótko.Zanim w ogóle mógł oficjalnie nazywać Cię swoją i tylko
swoją,musiał się biedaczek natrudzić.I wciąż to robił.Wcześniej sporo
słyszałaś na jego temat.Że dla niego wszelaka dziewczyna to nic innego
poza szybką zabawką.Ale ty nie oceniałaś tego pochopnie,nie oceniałaś
jego.I faktycznie,to,że dałaś mu szansę było jedną z najlepszych decyzji
w twoim życiu.Jednak niczego nie zamierzałaś mu ułatwiać.Starał się i
to było tym,co doceniałaś.To,co było złe,przyznawałaś i nie poddawałaś
się temu.Nie poddawałaś się się jego urokowi.Byłaś czujna,zanim mu
zaufałaś.Zagryzłaś wargę,nie panując nad tym i odpowiedziałaś tylko
krótko,że na pewno wpadniesz.Stojąc już przed drzwiami mieszkania
Justina,szybko poprawiłaś włosy,by ich objętość była lepsza i zapukałaś
-TI]-odparł,automatycznie
się uśmiechając.Odpowiedziałaś tym samym w czasie gdy chłopak dalej
lustrował Cię wzrokiem.Gdy wrócił do twoich oczu,odchrząknął i gestem
dłoni wpuścił Cię do środka.Chichocząc i kręcąc głową weszłaś tak,jak Ci
to sugerował
-Cieszę się,że przyszłaś-podniosłaś wzrok na oczy chłopaka,gdy zdjęłaś już buty.Uniosłaś brew
-Jest powód,dla którego miałabym tego nie zrobić?
-C-Co? Nie!-bronił się.Ponownie się zaśmiałaś,jednocześnie z uśmiechem podchodząc i obejmując kark Justina
-Cześć
głuptasie-szybko cmoknęłaś jego usta.Gdy miałaś się oddalić,przytrzymał
ręką twoją talię zmuszając,by twoje usta dłużej pozostały na jego
-Więc
co będzie robić?-spytałaś,patrząc na chłopaka,który włączył TV.Po
chwili dosiadł się obok Ciebie na kanapie.Gdy tylko film zaczął się,nie
mogłaś,że to się dzieję
-Nie wierzę-Justin spojrzał na Ciebie zaciekawiony
-Na prawdę Justin?-popatrzyłaś na Justina,który tylko przewrócił oczyma
-Tak-wzruszył
ramionami-to źle?Myślałem,że dziewczyny to lubią.Nie musimy tego
oglądać,jeśli nie chcesz.Mam jeszcze wszystkie części szybkich i
wśc-przerwałaś mu śmiechem
-Jasne,że chcę!Nie sądziłam tylko,że stać
Cie na coś takiego-przyznałaś w geście uznania.Przysunęłaś się do
chłopaka i cmoknęłaś jego policzek
-Uważasz,że nie jestem romantyczny?-prychnął,jakby to była dla niego jakaś obelga
-Sam tak uważasz-westchnął
-Fakt-zaśmiałaś się i oparłaś głowę na jego ramieniu,a on objął Cię swoim
-Ale
dla Ciebie mogę spróbować-poczułaś,jak znów wzrusza ramieniem.Po chwili
pocałował czubek twojej głowy.Oglądaliście film w spokoju do
końca.Kiedy pojawiła się scena erotyczna,faktycznie byłaś nieco
zmieszana,a Justin jedynie śmiał się,czując,że jesteś spięta
-Nie musisz się denerwować,[TI
-Oh,zamknij się-warknęłaś i uderzyłaś w jego ramię.
Na
końcu filmu,mimo prób,i tak nie potrafiłaś powstrzymać kilku
łez.Widziałaś,jak wtedy chłopak też powstrzymywał śmiech,ale wytarł
jedną z twoich łez.Gdy film się skończył,przegadaliście jeszcze cały
wieczór
*
Mam nadzieję,że jest ok ;D